Mikrus na VI Tatrzańskim Zlocie Pojazdów Zabytkowych
Stare Fordy, Citroeny, Fiaty, Warszawy i Mikrus uczestniczyły w VI Tatrzańskim Zlocie Pojazdów Zabytkowych. Ich celem było Zakopane.
VI tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych im. Jana Rippera, znakomitego polskiego kierowcy rajdowego, odbywał się w okresie długiego majowego weekendu 2006 roku. Aby uświetnić imprezę postanowiliśmy z żoną i synem zaprezentować Mikrusa, pojazd którego posiadaczem był także Jan Ripper*.
Po ośmiogodzinnej jeździe, późnym popołudniem docieramy do Białki Tatrzańskiej.
Tam czeka nas zakwaterowanie, rozpakowanie Mikrusa z lawety, chwila odpoczynku i wspaniała kolacja w domu gospodarzy. W pierwszy dzień zaraz po śniadaniu wszystkie pojazdy są już w pełni gotowe do podróży. Celem jest Zakopane. Odczuwamy lekkie zdenerwowanie czy Mikrus podoła....tylko
14 koni mechanicznych., a tu tak wielkie góry. Ale zaoferowana pomoc, w razie jakichkolwiek problemów, ze strony sympatycznych właścicieli pięknej Warszawy M20 z Częstochowy, uspakaja nas.
Jedziemy. Przed nami niemiłosiernie dymiący dwusuw Pana Tomasza Skrzelińskiego. Pierwszy długi podjazd, jedynka, dwójka, pełen gaz, maksymalne obroty i udaje nam się wyprzedzić dymiącą Ihle DkW S-5. Jedziemy, na wysokości Poronina dołącza Policja i prowadzi konwój ponad 50. pojazdów.
Wjeżdżamy do Zakopanego. Pierwsza konkurencja to wkręcanie nakrętek. Udaje mi się wykręcić najlepszy., no może prawie najlepszy czas. Jedziemy na Chramcówki, gdzie uczestniczymy w mszy świętej w intencji uczestników Zlotu. Tutaj także odbywa się poświęcenie pojazdów. Następny etap
to postój na Campingu pod Krokwią i obiad.
Po chwili odpoczynku nastał czas na kolejną konkurencję: tym razem przejazd wyznaczonego odcinka w czasie dokładnie 10. sekund.
Udaje mi się przejechać w czasie jedynie o pół sekundy krótszym. Wyruszamy do Parady ulicami Zakopanego. W obstawie Policji i załogi motocyklowej Tatrzańskiego Klubu docieramy na Krupówki, a następnie na Rówień Krupową, gdzie odbywa się kolejny pokaz samochodów.
Mamy okazję spokojnie obejrzeć wszystkie pojazdy. Najstarszy pojazd Zlotu Mathis Torpeda M z 1920 roku, piękny Ford A z 1928 roku, dwa Citroeny BL 11, Fiat 500 Topolino, DKW IFA 8, ogromny Chevrolet Biscayne i wiele innych ciekawych pojazdów.
Wracamy do Białki nocleg. Następnego dnia znowu jedziemy do Zakopanego, tym razem przepiękną trasą przez Bukowinę Tatrzańską, Głodówkę, Wierch Poroniec, Cyrhle i Jaszczurówkę.
Na trasie czekała na nas kolejna konkurencja. Należało wybrać 4 bezpieczniki i zamontować je w wybrane losowo miejsca. W zależności od tego, które lampki się zaświecą - tyle zdobywamy punktów. Udało nam się zapalić tylko dwie lampki. Dzięki temu zdobywamy 5 punktów. Jedziemy dalej
i z zawrotną prędkością, w Cyrhli mijamy policyjny radar !!! Jak się później okazało z prędkością 56 km/h.
Obiad na Campingu pod Krokwią i wyjazd na Krupówki. Tam, w szpalerze tłumu turystów jedziemy pomału, co chwila słyszymy oklaski i gratulacje. Ustawiamy samochody do pokazu. Zainteresowanie jest ogromne, każdy chce zrobić zdjęcie i porozmawiać z właścicielami.
Po dwugodzinnym pokazie jedziemy na Rówień Krupową , tam odbywa dalszy ciąg pokazu, po którym wracamy do bazy. Następnego dnia rano jemy śniadanie w restauracji pod wyciągiem na Kotelnicę.
Po chwili przerwy wjeżdżamy.tym razem bez pojazdów krzesełkami na górę. Odnajdujemy ślady po zimie.
W południe jedziemy do Sanktuarium w Ludzmierzu gdzie czeka na nas pyszny obiad, a
stamtąd ciężka i dość długa trasa poprzez Zaskale, Ząb i Furmanową na Gubałówkę 1120 m npm.
Mikrus sprawował się bardzo dzielnie. Pomimo tak stromych i długich podjazdów, jakie zaoferowali organizatorzy, dotarł na Gubałówkę !!! Trasa widokowo przepiękna.
Po chwili odpoczynku, stromym zjazdem przez Kościelisko i w strugach deszczu dotarliśmy do Równi Krupowej w Zakopanem. Była to trasa dająca niewątpliwie pogląd na sprawność hamulców. Na zakończenie imprezy odbyło się wręczenie nagrody publiczności. Za najpiękniejsze auto zlotu wybrano
Austro-Daimler z 1927r.
Ze względu na złą pogodę oraz deszcz nasz pobyt został skrócony i wróciliśmy do bazy. Następny, ostatni już dzień, to powrót do domu.
Za wspaniałą organizację zlotu oraz niezapomniane chwile w pięknych Tatrach składam serdeczne podziękowania Panu Krzysztofowi Stokłosie oraz członkom
TKM.
Tekst i zdjęcia: Roman Mirkowski
Piaseczno
* W roku 1961 powstało Koło Użytkowników Mikrusa przy Automobilklubie Krakowskim.Celem klubu była wymiana doświadczeń, wprowadzanie usprawnień, sposoby usuwania niedomagań.Na spotakaniach pojawiał sie także Jan Ripper.